Panowie Stanisław Krajski i Jacek Schmidt po raz kolejny raczyli wyemitować rozmowę, której bohaterami są m.in. Wojownicy Maryi i ks. Dominik Chmielewski.
Byłoby to miłe, że ponownie Panowie zabrali się za promocję naszego Ruchu WM, gdyby jednak nie rzeka błędnych informacji, przeinaczeń, twierdzeń wziętych z sufitu i też nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.

W ciągu prawie pół godzinnej dysputy słyszymy tak wiele niestworzonych rzeczy, że trudno się do nich wszystkich odnieść. W swoich wywodach Pan Jacek Schmidt posługuje się historiami zasłyszanymi, często anonimowymi, a przede wszystkim nie uzyskanymi z pierwszej ręki. Pragniemy zauważyć, że film w serwisie Youtube, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego, także podlega prawu prasowemu i związany jest ze wszystkimi wynikającymi z tej Ustawy konsekwencjami. Dlatego Panowie powinniście się do Ustawy stosować, a zwłaszcza do przepisów mówiących o rzetelności informacji, wiarygodności informatora, sprawdzenia źródeł, potwierdzenia u innego źródła uzyskanych informacji.
Nade wszystko powinniście Panowie korzystać z wolności pozyskiwania informacji – czyli rozmawiać z nami, spotkać się, obserwować i na tej podstawie wysnuwać wnioski lub weryfikować wiadomości, które uzyskaliście od osób trzecich.
Jednym słowem –
chcecie nagrać rzetelny materiał, to przyjedźcie Panowie na jedno z naszych otwartych spotkań ogólnopolskich, rozmawiajcie z nami, szukajcie PRAWDY u źródła, nie w anonimach, donosach i u osób, które się z nami nie identyfikują.
My tej prawdy się nie boimy i każdy z nas odpowie na nurtujące Was pytania.
Najbliższe spotkanie ogólnopolskie już 21 czerwca w Rumi. Zapraszamy! Odwagi!
Po tym nieco długim wstępie przejdźmy do meritum.
Wspominacie Panowie, że ks. Dominik rzekomo kieruje wspólnotą, mimo że nie jest już moderatorem.
Nieprawda.
Ks. Dominik Chmielewski, nie steruje Ruchem WM z tylnego fotela. Mimo, że jego kadencja jako moderatora się skończyła nadal jest Wojownikiem. I jako kapłan i Wojownik ma prawo czasem głosić konferencje, tak, jak inni księża, którzy są już pasowani na WM.
Pan Jacek przytacza słowa innych, że funkcjonujemy, jak sekta. Przytoczymy tylko krótką definicję wydawnictwa PWN: sekta to „odłam wyznaniowy jakiejś religii; też: grupa ludzi skupiona wokół jakiegoś przywódcy, mająca własną religię”.
I tutaj poległa cała wasza narracja; nie wyznajemy innej wiary, niż katolickiej.
Nie stanowimy żadnego odłamu wspólnoty katolickiej.
Mamy swój Statut zatwierdzony przez polskich biskupów, żyjemy w symbiozie z Kościołem katolickim, w pełnej zgodzie z nauką i Tradycją katolicką, jesteśmy posłuszni papieżowi, biskupom, kapłanom Kościoła katolickiego.
Nie mamy jednego przywódcy, ani żadnego „guru”; wspólnotę prowadzi moderator, w tej chwili już trzeci od chwili powstania Ruchu WM, ks. Paweł Żurawiński. Jest on głównym opiekunem duchowym dla całego Ruchu WM. Schemat funkcjonowania Ruchu WM jest porównywalny do każdej innej wspólnoty, która uzyskała zgodę KK na działalność. Nigdzie nie ma drugiego dna.
Charyzmatycy i modlitwa z nałożeniem rąk. Jako męska wspólnota KK nie poczuwamy się do przynależności do środowisk charyzmatycznych. Na naszych spotkaniach nie ma wyodrębnionej modlitwy o uzdrowienie z chorób, ale przecież, jak wiecie Panowie, każda Msza św. jest modlitwą o uzdrowienie wewnętrzne i z chorób ciała. Jak wiecie, drodzy nasi Komentatorzy, każdy chrześcijanin, który został ochrzczony jest charyzmatykiem; otrzymał charyzmaty, czyli dary Ducha Świętego. Charyzmaty wyznaczają każdemu katolikowi funkcje, jakie ma pełnić w KK. A modlitwa wstawiennicza… Czyż Jezus nie powiedział: „módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni”.. Jan Paweł II przed laty głosił: „charyzmaty uznane przez Kościół jawią się jako drogi wiodące do głębszego poznania Chrystusa i do pełniejszego oddania Mu samego siebie”, a o ruchach charyzmatycznych wyraził się w ten sposób: „Katolicka Odnowa Charyzmatyczna pomogła wielu chrześcijanom odkryć na nowo obecność i moc Ducha Świętego w ich życiu, w życiu Kościoła i w świecie”. Chociaż ruch charyzmatyczny nie jest ideą naszej wspólnoty, będąc w jedności z KK nie możemy i nie chcemy go negować. On jest dla Kościoła i dla ludzi.
Twierdzicie Panowie, że od roku, dwóch lat spotykamy się na spotkaniach ogólnopolskich w rożnych miastach.
Nieprawda. Tylko w początkowym okresie funkcjonowania wspólnoty spotkania odbywały się w salezjańskim klasztorze w Lądzie, a od 2017/2018 roku pielgrzymujemy po miastach Polski, do których jesteśmy zapraszani.
W ciągu każdego roku formacyjnego mamy średnio 6 takich jednodniowych rekolekcji. Od 2021 roku, kiedy to przez Bydgoszcz przeszła największa procesja różańcowa Wojowników Maryi, nabożeństwo różańcowe ulicami miasta jest stałym elementem spotkania ogólnopolskiego.
To jeden z naszych wspólnotowych charyzmatów; dawanie świadectwa i modlitwa wynagradzająca za grzechy nasze i mieszkańców miasta, które nas gości.
W kontekście tego wyjaśnienia bardzo boleśnie przyjęliśmy słowa p. Jacka o tym, że biskup jest „wniebowzięty”, bo modlą się mężczyźni… Kochani bracia w Chrystusie; trzeba wam było być chociażby na ostatnim spotkaniu WM w Szczecinie, aby usłyszeć świadectwo metropolity szczecińsko-kamieńskiego, abpa Wiesława Śmigla, który mówił o tym, jak zmieniło się jego postrzeganie naszej wspólnoty i jakie on, w imieniu KK, daje nam zadania do wypełnienia…. Tak się złożyło, że w homilii mówił także o szemraniu, tak charakterystycznym nie tylko dla współczesnych czasów. Całość świadectwa abp Śmigla, film z homilii pasterza, który między innymi poruszył problem szemrania znajdziecie na naszym głównym profilu fb oraz naszych kanałach yt.
Błędów merytorycznych, pomówień, przeinaczeń w ciągu tych niespełna 30 minut rozmowy jest więcej.
Pomijamy już fakt, że nawet właściciel konta nie potrafi napisać poprawnie nazwiska twórcy i pierwszego moderatora Ruchu WM, ks. Dominika. Mając jednak świadomość tego, że nie każdy internauta ma wystarczająco dużo woli, aby czytać długie wpisy, resztę przemilczmy.
Panie Stanisławie, Panie Jacku, …
nasza wspólnota gromadzi mężczyzn, zakochanych w Bogu i Maryi, oddajemy Im swoje serca, nasze życie, swój czas. Modlimy się i posługujemy po to, aby do Maryi, która prowadzi do Chrystusa, przyszło jak najwięcej ludzi.
Tylko to się liczy – wynagradzanie za grzechy, nawrócenie i zbawienie dusz. Pracujemy nad tym dbając o nasze rodziny i środowisko, w którym żyjemy. Modląc się w ciszy na adoracji Najświętszego Sakramentu i w procesji różańcowej, manifestując wiarę, aby nikt nie zapomniał, że oprócz dóbr doczesnych i czasu obecnego, jest przede wszystkim Nadzieja na niebo, na życie wieczne.
Ruch WM tworzy ok. 140 grup regionalnych – każda z nich ma swojego opiekuna duchowego, który jest kapłanem. Wśród mianowanych Wojowników mamy dwóch biskupów – bpa Krzysztofa Włodarczyka i bpa Ireneusza Pękalskiego.
Spotykamy się z otoczeniem papieża – także z ks. kardynałem Konradem Krajewskim. Czy im wszystkim, pasterzom KK, chcecie powiedzieć, że są w błędzie, popierając posługę, jaką czynimy dla Kościoła powszechnego? Ciśnie się tutaj na usta takie polskie powiedzenie: „nie bądź świętszy…” Nie chcemy kończyć. Zwracamy się do Was za to z sercem otwartym – zamiast ślepo komentować i opowiadać rzeczy nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości, tak jak wspomniano na początku, …
spotkajcie się z nami, rozmawiajcie. Poznajcie nas. I pójdźmy razem w procesji różańcowej! Niech dobry Bóg błogosławi!
Wojownicy Maryi.












