„Idziesz? Bo jakżeby inaczej…”
Ekstremalna Droga Krzyżowa to dobra okazja do wynagradzania za grzechy, pogłębienia wiary, czy po prostu oddania swojego wysiłku i czasu Panu Bogu. W najbliższy piątek (11.04) ostatnia szansa na rozważania Męki Pańskiej w ekstremalny sposób. W rozwój idei EDK swój coraz większy wkład mają Wojownicy Maryi. Zapraszamy na Drogę Krzyżową z naszą wspólnotą.
Wojownicy Maryi włączają się w organizację EDK: opracowują trasy, są regionalnymi liderami EDK, angażują się w przygotowanie szlaku i niezbędnego zaplecza, przyjmują zapisy i nagłaśniają nabożeństwo w mediach. Pamiętają także o sferze sacrum: udostępniając modlitewniki i rozważania Męki Pańskiej, zachęcają do udziału w Mszy Św. Natomiast w zaproszeniach podkreślają, że w tym nabożeństwie nie tyle ważny jest wysiłek fizyczny, ile raczej pogłębienie wiary, pokuta i walka ze słabościami.
Ekstremalnie po piasku. Albo drogą 81 km!
Jedną z najciekawszych propozycji jest EDK po piasku. Nabożeństwo to jest organizowane i prowadzone zgodnie z oficjalnymi wymogami Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Trasa ta widnieje na stronie internetowej EDK. Głównym organizatorem wydarzenia jest EDK, a współorganizują je: parafia Ignacego Loyoli z Jastrzębiej Góry, par. Bożego Ciała z Helu i grupa regionalna Wojowników Maryi z Rumi.
Szlak EDK wiedzie z Jastrzębiej Góry do Helu. Idąc, jak nazwa wskazuje, po piasku brzegiem Bałtyku, można mieć w nogach co najmniej 49 km i pokonać w sumie 265 m podejść. – Jednak w trasie mogą wystąpić różne, nowe utrudnienia, jak rozlewiska, które trzeba będzie obejść, dlatego należy się liczyć z wydłużeniem dystansu o dwa – trzy kilometry – tłumaczy Rafał Wasielewski, lider regionu z ramienia EDK, Wojownik Maryi.

Po piasku – nie będzie lekko…
Organizatorzy zwracają uwagę na szczególne trudności, nie spotykane na innych trasach EDK. Wśród nich najważniejsza to… piasek. „Gdy jest utwardzony, idzie się w miarę dobrze (…). Gdy jest grząski, a tak było w ok. 90% długości trasy Władysławowo – Hel w 2022 roku, idzie się bardzo ciężko, zapadasz się, szukasz chociażby odrobiny ubitego piasku” – czytamy na stronie internetowej EDK po piasku. W podjęciu decyzji warto brać pod uwagę także inne czynniki, mające wpływ na utratę sił, jak np. silny wiatr, który, jeśli będzie wiał ze wschodu na zachód, może nawet uniemożliwić dotarcie do celu. Uczestnik EDK będzie też targany pokusami, aby ułatwić sobie zadanie; kilkaset metrów od plaży biegnie utwardzona ścieżka rowerowa. To będzie prawdziwe wyzwanie, czy wytrwać do końca, czy złamać zasady i z grząskiego piasku przejść na ścieżkę, by stąpać po twardym gruncie…
Jednocześnie nie brakuje świadectw, które pokazują, że naprawdę warto przejść EDK plażą. Oto świadectwo Ani z wcześniejszej edycji EDK: ”Miało być ekstremalnie……I było!!! W ekstremalnym zanurzeniu nierozerwalnego połączenia szła Miłość i Krzyż. To były najpiękniejsze rekolekcje wielkopostne, na które znowu zaprosiła mnie Maryja przez swojego Anioła na ziemi. Cudowny czas, cudowni ludzie, przepiękne świadectwa życia w Bogu, chęć codziennego nawracania się i przemiany w sercu, pokój i doświadczenie owoców zaufania, z którym mam wciąż niestety problem. Niech Pan Bóg błogosławi pomysłodawcom i twórcom tego pięknego Bożego dzieła i wszystkim których spotkałam a przede wszystkim, dzięki którym mogłam w nim uczestniczyć „– pisze Ania.
Rozważania o Męce Pańskiej patrząc na wschód słońca
Jednak uczestnicy mogą liczyć także na cenne udogodnienia, takie jak otwarte w przebiegu trasy kościoły, w których można się pomodlić lub po prostu odpocząć. Wśród innych udogodnień warto wymienić serwowanie poczęstunku na początku i na końcu EDK, oznakowanie zejścia z plaży i zorganizowanie zaplecza sanitarnego.
Organizatorzy na swojej stronie internetowej udostępniają rozważania Drogi Krzyżowej. Twierdzą, że EDK po piasku jest wyjątkowa pod wieloma względami. Do zalet zaliczają fakt, że to trasa najdalej wysunięta na północ, jest prosta nawigacyjnie, daje możliwość wybrania łatwiejszego wariantu (biegnąca obok ścieżka rowerowa), bezpieczna i dobrze oznakowana. Dodatkowym atutem są walory przyrodnicze Półwyspu Helskiego i samego Bałtyku, moment wschodu słońca (przypominamy – trasa wiedzie na wschód), który na długo pozostaje w pamięci.
Wojownicy Maryi z Rumi podkreślają, że na EDK po piasku trzeba się przygotować, jak na wymagającą wyprawę; zabrać niezbędne rzeczy, do których należy np. płaszcz przeciwdeszczowy, telefon, latarka, apteczka z plastrami i lekami, które są przyjmowane na stałe. Należy także zaopatrzyć się w płyny i suchy prowiant. Dla łatwiejszego skompletowania własnego ekwipunku listę potrzebnych rzeczy, jak i wiele przydatnych informacji można znaleźć na stronie https://www.edkpopiasku.pl/
Jednak ważniejsze od przebycia dziesiątek kilometrów jest pokonanie swoich słabości i pokus – tłumaczą zgodnie Wojownicy Maryi. – Czy myślicie, że największą trudnością będzie te 49 km? Nie! Może wyzwanie, z którym będziesz musiał się zmierzyć w tym roku, będzie jeszcze bardziej ekstremalne niż wędrówka po plaży. Może w tym roku po raz pierwszy odstawisz butelkę z alkoholem na bok i właśnie ten dzień chcesz ofiarować Bogu. Może po raz pierwszy weźmiesz swoją żonę za rękę, a ona tak długo czekała na ten gest miłości i pojednania…. Może dzisiaj w końcu przełamiesz swój wstyd i zegniesz swoje kolano w konfesjonale i pojednasz się z Bogiem, który czeka na Ciebie w spowiedzi Świętej? Taka forma Ekstremalnej Dogi Krzyżowej może się okazać trudniejsza niż to, co czeka nas pomiędzy Jastrzębią Górą a Helem – mówi Rafał Wasielewski, Wojownik Maryi.



Zapisy na Drogę Krzyżową po piasku na stronie EDK
Takim wymownym, trafiającym w ambicje tytułem zachęcają do udziału w EDK Wojownicy Maryi w Janowie Lubelskim. Mają do zaproponowania aż 11 (!) tras. Są one bardzo urozmaicone i bardzo różne; najkrótsza mierzy 25 km, najdłuższa… aż 72. I na tę najtrudniejszą wybiera się m.in. Krzysztof, fotograf formujący się w grupie regionalnej WM W Janowie Lubelskim. Z pozostałych szlaków można zdecydować się na Roztocze, ale trzeba się liczyć z licznymi podejściami na wzgórza albo zapisać się na trasę prowadzącą terenami bagnistymi, jak zapewniają Wojownicy z Janowa, całkowicie bezpieczną, ale „ubogaconą” błotem. – W tym przypadku radzimy założyć naprawdę solidne buty – przestrzega Henryk Gzik, Wojownik Maryi z Janowa Lubelskiego, który wraz opiekunem duchowym grupy WM, ks. Tomaszem Lisem zasiada w sztabie EDK.






Idziesz? Bo jakże inaczej…
Opisy opracowanych tras pobudzają wyobraźnię, dotykają serca i nieraz wzruszają, jakby dusza i serce już się „wyrywały” i były w blokach startowych do miejsc uświęconych i pobłogosławionych przez Maryję… Np. wiodąca przez lasy trasa św. Jana Chrzciciela kończy się w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Pocieszenia, droga św. Antoniego biegnie przez Tłomską Górę aż do Sanktuarium św. Antoniego w Radecznicy. Można iść także 45 km z Janowa do Pani Kraśnickiej – Sanktuarium Maryjnego w Kraśniku albo wraz ze św. Józefem Robotnikiem 25 km do parafii św. Józefa w Kocudzy. Wybór jest duży – potrzebna jest tylko decyzja. „Bo jakżeby inaczej…?”
Więcej informacji i zapisy na stronie FB grupy regionalnej WM w Janowie Lubelskim
Aż pięć tras zarejestrowanych jako Ekstremalne Drogi Krzyżowe proponują Wojownicy Maryi z Bełchatowa. Każdy szlak rozpoczyna się w Parznie, w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Najkrótsza trasa liczy 43 km (to ta do Bełchatowa), zaś najdłuższa… 81 km i prowadzi na Jasną Górę! Wiedzie ona drogami utwardzonymi i gruntowymi. Kilku chętnych Wojowników już jest…






Dla tych, co nie mogą ekstremalnie…
Bracia Wojownicy z Łodzi zapraszają tych, którzy z różnych względów nie mogą iść trasą ekstremalną, w dosłownym tego słowa znaczeniu, tak, jak to rozumie EDK. Ich propozycja to szlak liczący 26 km. Mimo to Droga Krzyżowa w Łodzi także będzie miała swoje utrudnienie – to wędrówka przez całą noc. Droga Krzyżowa rozpoczyna się o godz. 21.45 na stacji kolejowej w Strykowie. Około północy w Sanktuarium Matki Bożej w Skoszewach celebrowana będzie Msza św. Dalsza trasa biegnie do parafii św. Andrzeja Boboli w Łodzi – Nowosolnej, gdzie odmówiona zostanie Koronka do Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwo „w drodze” rozważań Męki Pańskiej zakończy się nad ranem w Łodzi Widzewie. Tak opracowany szlak wiedzie asfaltem i drogami gruntowymi.
Ale na Drogę Krzyżową z Wojownikami Maryi można się udać nie tylko w Polsce. Np. grupa regionalna WM Zurych wraz z Polską Misją Katolicką jest współorganizatorem „małej EDK” w kantonie Zug. Trasa licząca 22 kilometry biegnie ulicami stolicy kantonu oraz jej obrzeżami. Tak, jak w powyższych wydarzeniach, bracia z WM Zurych oraz Polonia Szwajcarska idą w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w nocy z 11 na 12 kwietnia.







Jacek Korpal, Rzecznik Prasowy WM.












