Świadectwo Wojownika

Pomagać osadzonym

Janusz Karaszewski, pasowany Wojownik Maryi z Bydgoszczy, żonaty, ojciec trójki dorosłych dzieci, szczęśliwy dziadek.

Kilka lat temu jego małżeństwo przeżywało kryzys. Jak sam przyznaje, to skutek zbyt dużego zaangażowania się w prowadzenie własnej firmy kosztem czasu przeznaczonego dla rodziny. – W firmie nie zawsze wszystko dobrze układało się; bywało, że kontrahenci nie płacili faktur, więc i ja nie miałem pieniędzy na swoje rachunki – wyjaśnia.

W 2019 roku Janusz zaczyna nawracać się, odbudowywać życie rodzinne. Wstępuje do Ruchu Wojowników Maryi. W marcu 2023 roku podczas kontroli drogowej zostaje zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego. Zatrzymanie przez policję to skutek wcześniejszych spraw w sądzie i wydanych wyroków ws nie zapłaconych faktur. Odbycie kary Janusz przyjmuje w pokoju ducha. – Skoro Pan Bóg dopuścił do tej sytuacji, całkowicie się jej poddałem – tłumaczy.

Janusz trafia do ośmioosobowej celi. Już pierwszego dnia kary modli się na różańcu, mówi współwięźniom o Bogu. Nazajutrz wszyscy dołączają do modlitwy; różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego… Okazuje się, że cała ósemka to katolicy… W kolejnych miesiącach Janusz prowadzi coraz głębsze życie religijne; dużo czasu spędza na modlitwie, jak może idzie na Eucharystię, zachęca do uczestnictwa i sam uczestniczy w Nabożeństwach Pierwszych Sobót Miesiąca. Wydaje książkę „Osadzony w Maryi”. Tworzy grupę o tej samej nazwie. W wywiadach powtarza, że „Cały projekt polega na tym, aby pomagać ludziom osadzonym w więzieniach. Przede wszystkim pomagać w nawróceniu. Ale również po wyjściu z więzienia, aby mogli znaleźć pracę, ponieważ często po wyjściu, ludzie nie mają gdzie i do kogo wrócić (…)”.

Posłuchaj całego świadectwa.

W środę 26 marca, w liturgiczne wspomnienie Dobrego Łotra, obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Modlitwy za Więźniów.

Jezu Ufam Tobie!