Ubodzy i bezdomni, powodzianie, opuszczone matki z dziećmi, nawet osadzeni, którzy potrzebują wsparcia, parafie i zakony… Wojownicy Maryi niosą pomoc cały rok, w szczególności w okresie adwentu przygotowującym do świąt Bożego Narodzenia.
Działamy cicho i skutecznie – to nasza domena. Dziś ujawniamy rąbek tajemnicy, jak i komu pomagamy… Według Kodeksu WM, który jest naszym jakby kanonem, wyznaczający nam główne ścieżki naszego rozwoju duchowego i ludzkiego, zadaniem Wojownika Maryi jest między innymi dawanie dobrego świadectwa swoją postawą, budowanie relacji w rodzinie, we wspólnocie, czynne uczestnictwo w życiu wspólnoty i Kościoła. O konieczności niesienia pomocy drugiemu człowiekowi mówi jasno nauka Kościoła katolickiego; np. Katechizm KK wymienia obowiązki chrześcijanina: w punkcie 2447, definiuje on uczynki miłosierdzia jako „dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy”. Dokładnie punkt 2447 brzmi: „Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy. Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, jak również przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić to uczynki miłosierdzia co do duszy. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają zwłaszcza na tym, by głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać. Spośród tych czynów jałmużna dana ubogim jest jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej; jest ona także praktykowaniem sprawiedliwości, która podoba się Bogu”.
Uważamy, że w sumieniu każdy Wojownik może przyznać, że udziela pomocy potrzebującym, dzieli się dobrem. Chociażby nikt z braci o tym nie wiedział, a obdarowujący nikomu o tym nie mówił. Jako Wojownicy Maryi mamy wiele możliwości udzielania anonimowej pomocy; począwszy od składek do koszyka, a na wpłatach na konto kończąc.
Zupa dla bezdomnych i ubogich
Pomoc materialna jest udzielana dzięki zrzutkom i zbiórkom wśród samych Wojowników Maryi lub zbiórkom pieniędzy i środków trwałych, organizowanych przez WM.
Na rzecz bliźniego, czy to za pośrednictwem instytucji kościelnych i pomocowych, działamy przez cały rok, jak i cyklicznie. Oto przykłady.
Grupa regionalna Wojowników Maryi Gdańsk/Kokoszki na stałe jest zaangażowana w pomoc ludziom doświadczającym bezdomności. Od 2022 roku, czyli od momentu powstania organizacji charytatywnej „Boski Prysznic”, w każdy czwartek, czyli w dzień, który jest wyznaczony do niesienia pomocy głównie mężczyznom, w parafii św. Franciszka z Asyżu nasi bracia z Gdańska modlą się, pomagają przy wydawaniu posiłków i odzieży. Wojownicy pilnują również porządku i wspierają rozmową bezdomnych.
– Od niedawna również uczestniczymy w projekcie Boska Zupa – jest to podprojekt Boskiego Prysznica, czyli gotujemy w sobotę zupę, która jest wydawana w niedzielę podczas posługi. Takie gotowanie wypada średnie raz na dwa miesiące. Ta posługa ma miejsce w parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Gdańsku Brętowie – opowiada Wiktor Dąbrowski z grupy Gdańsk/Kokoszki. Braciom w tym dziele pomagają Wojownicy z drugiej gdańskiej grupy regionalnej – Gdańsk/parafia Niepokalanego Poczęcia NMP.

Przywołajmy także przykład Rumi. Działa tam „Wioska dobra”. Jak informuje Paweł Kurt, lider grupy regionalnej WM w Rumi, Projekt ten, który został zainicjowany przez mieszkańców, realizują: Stowarzyszenie „VIDES” Polska – reprezentowane przez Zgromadzenie Sióstr Salezjanek w Rumi, tutejszy Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Główne cele tej inicjatywy to wydawanie bezdomnym gorącej zupy, herbaty i kanapek, a w dalszej perspektywie pomoc w wyjściu z bezdomności. – W ramach tego projektu Wojownicy grupy Rumia udzielają pomocy wolontariuszkom, modlą się z bezdomnymi, rozmawiają, wydają posiłki – wylicza Paweł Kurt.






Ogrom zniszczeń
Grupa regionalna WM w Legionowie od kilku lat wspiera lokalne rodziny, a poza tym pensjonariuszki – samotne mamy – z Kwitnącego Domu. a od niedawna także powodzian, poszkodowanych w czasie jesiennych ulewnych deszczów. Bracia z Legionowa tylko w grudniu wesprą lokalne rodziny kwotą prawie 6 tys. zł, a powodzianie z Bodzanowa i Nysy, w ramach akcji Świąteczna Iskierka otrzymają 2000 zł. Pieniądze zostały zebrane wśród samych braci WM z Legionowa! Bracia z tej grupy, w ramach pomocy dla potrzebujących zrzucają się każdego miesiąca w kwocie średnio 2000 zł!
Legionowo na rzecz powodzian zorganizowało zrzutkę, do której przyłączyli się wierni i bracia z grupy WM w Siekierkach. Udało się uzbierać prawie 50 tys. zł. Wiosną akcja zostanie powtórzona. – Ogrom zniszczeń przez wysoką wodę jest przerażający, dlatego pomoc będzie kontynuowana – podkreślają Wojownicy.
Jednej z ubogich rodzin z Legionowa – wdowie z czwórką dzieci – Wojownicy w ub. r. wyremontowali łazienkę. Ostatnio rodzina otrzymała w prezencie zebrane pieniądze, za które kupiła suszarkę do włosów i odkurzacz.
Legionowo przygotowało także 20 prezentów, każdy o wartości po sto kilkadziesiąt zł, dla dzieci będących pod opieką Kwitnącego Domu. – Wspieramy bliźnich zarówno w kontekście ewangelizacji, w kontekście duchowym – spotkania drugiego człowieka oraz tam, gdzie jest to potrzebne – w wymiarze materialnym – mówi jeden z Wojowników z grupy WM
Legionowo.
Powodzianom z Budziszowa i Nysy bracia z Legionowa pomagali także na miejscu robieniem w domach porządków, zorganizowaniem potrzebnych narzędzi i osuszaczy. Dla jednej z rodzin Wojownicy kupili sprzęt gospodarstwa domowego.
Grupa nie pozostawia bez opieki bezdomnych. Mężczyźni, którym przygotowano miejsce do tymczasowego pobytu pojawiają się na spotkaniach regionalnych i ogólnopolskich.
Poszkodowanym w jesiennej powodzi pomagają także Wojownicy z Częstochowy. Braciom udało się zebrać 10.000 zł. Dla powodzian przygotowano także łóżka i meble. Jeden z braci, Grzegorz Ryszańca, osobiście wyremontował jeden pokój i dostarczył potrzebne do remontu materiały. Pomoc z Częstochowy trafia do konkretnych osób i rodzin w dwóch miejscowościach: Kantorowicach i Starej Morawie.
Opuszczonym samotnym matkom i kobietom w stanie błogosławionym pomoc jest przez Wojowników Maryi bardzo często udzielana. Po raz trzeci idą z pomocą dla pensjonariuszek Domu Dobrego Pasterza dla Samotnych Matek w Żołędowie bracia z Bydgoszczy i ze Żnina oraz sympatycy Ruchu WM. Ośrodek ten przeznaczony jest dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, które z różnych przyczyn nie mogą pozostać w rodzinie. Celem domu jest także ratowanie życia dzieciom nienarodzonych poprzez udzielanie pomocy ich matkom. – Niektóre dzieci i ich mamy nigdy nie zaznały ciepła miłości rodzinnego domu. A są tam dzieci z porozbijanych rodzin pełnych przemocy, nałogów i innych okrucieństw. Dla nich chwila normalności, jak podarowanie jakiegoś upominku, jest niezwykle ważna – tłumaczy Piotr Pawlikowski, Wojownik z Solca Kujawskiego pod Bydgoszczą. Od innych członków bydgoskiej wspólnoty Dom Dziecka w Topolnie otrzymał na mikołajki… pizzę, w ilości w wersji „na bogato” 🙂
Bracia z grup WM Warszawa Siekierki oraz WM Pułtusk prowadzą po raz kolejny, wspólną akcję pod hasłem „Pielucha dla Malucha”. W br. otaczają swoją pomocą materialną i opieką Dom Samotnych Matek w Kraśniewie pod Płońskiem. Zebrano pieluchy, używane, ale w dobrym stanie ubranka, obuwie i zabawki dla najmłodszych, a poza tym środki do pielęgnacji dzieci i mam, chemię gospodarczą… W rezultacie do Domu Samotnych Matek w Kraśniewie wyekspediowano w grudniu dwa w pełni załadowane samochody dostawcze!



Jak Samarytanin
Bardzo częstym udzielanym rodzajem pomocy jest remont, odbudowa i doposażenie obiektów sakralnych. Bracia z nowo powstałej grupy WM w Dębowcu np. odnowili stalowe krzyże w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej, bracia Wojownicy w Szwajcarii od lat wspierają kapłanów, posługujących w kraju Helwetów, a także klasztor pod Paryżem. Wojownicy z Bridgeport (USA) zbudowali w polskiej parafii pw. Św. Michała Archanioła stajenkę, a niedawno zorganizowali i przygotowali dla parafian „Śniadanie z Wojownikiem”, z którego, jak informuje Grzegorz Suszek, lider grupy WM, cały dochód został przeznaczony na remont jednego z budynków w Sanktuarium w Niepokalanowie. Ponadto „Śniadanie z Wojownikiem” było bardzo dobrą okazją do integracji braterskiej WM oraz z parafianami i ich rodzinami.
Wojownicy angażują się również w ewangelizację i udzielają wsparcia… osadzonym w zakładach karnych. Jeden z obecnych Wojowników Maryi, Piotr, działa w ten sposób już ćwierć wieku! Wolontariusze pracują pod szyldem Bractwa Więziennego Samarytanina, stowarzyszenia o zasięgu krajowym, którego siedziba znajduje się w Bydgoszczy. Członkami Stowarzyszenia są osoby wywodzące się z różnych wspólnot katolickich, w tym Wojowników Maryi.
Na czy polega ich praca? – W dwie soboty miesiąca udajemy się z kapłanem do więzienia w Fordonie. Najpierw jest Eucharystia z kazaniem, a po niej spotkania z chętnymi, które przede wszystkim polegają na omówieniu katechezy – wyjaśnia brat Ryszard Walerych z grupy regionalnej WM Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Bydgoszczy. Nierzadko rozmowy o wierze i jej budowaniu przechodzą także na tematy doczesne. Osadzeni chcą porozmawiać o różnych sprawach i problemach, które ich trapią.
Przykładów pomocy duchowej, materialnej (rzeczowej, pieniężnej), poświęcenia swojego czasu, dzielenia się swoimi umiejętnościami i talentami, po prostu oddania serca drugiemu człowiekowi możnaby mnożyć. Obecnie na całym świecie funkcjonuje ponad 130 grup regionalnych Wojowników Maryi z których każda stara się nieść wsparcie duchowe i materialne.
Na koniec dodajmy słowa brata Dariusza Sengera, lidera z Brampton w Kanadzie, które pokazują, o kogo przede wszystkim dbamy: – Bracia! Zdroworozsądkowych przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia! Na tej ostatniej prostej życzę Wam, ale przede wszystkim sobie, odłożenia pychy i lenistwa, aby móc zakasać rękawy i jak najwięcej pomóc w domu! Abyśmy byli terminatorami do zadań specjalnych. Panowie bierzmy na klatę obowiązki! – pisze Darek do współbraci.
Grupa Medialna PR
Fotografie: Archiwum grup regionalnych Wojowników Maryi












