Siedlce na początek nowego roku formacyjnego


Zrodzeni do Wolności” – pod tym hasłem odbyło się w sobotę w Siedlcach pierwsze w nowym roku formacyjnym Ogólnopolskie Otwarte Spotkanie Wojowników Maryi.
Bóg bowiem zrodził nas do wolności. On pragnie, aby każdy człowiek był wewnętrznie wolny – powiedział w czasie uroczystej Eucharystii ks. biskup Kazimierz Gurda.

Po dwumiesięcznej, wakacyjnej przerwie, która wykorzystana została nie tylko na rodzinny wypoczynek, ale także na integrację i pogłębienie relacji między braćmi Wojownikami, Ruch WM zorganizował pierwsze Spotkanie Ogólnopolskie w Diecezji Siedleckiej. Po porannej procesji różańcowej ulicami miasta, mężczyźni zebrali się w Sanktuarium św. Józefa, które wypełnione było po brzegi. Przywołując temat sobotniego Spotkania, duszpasterz i prelegenci odwoływali się w głoszonym słowie do Ewangelii i ważnych, wielkich postaci, które tworzyły polską historię, w tym 13 unickich męczenników podlaskich.

Diecezja Siedlecka istnieje ponad 200 lat. W jej historię wpisują się Męczennicy w Pratulina, którzy stanęli w obronie Kościoła. Wszyscy zginęli śmiercią męczeńską w 1874 roku z rąk wojsk carskich i kozackich. 4 października w Pratulinie odbędą się obchody 30 rocznicy ich beatyfikacji.


W wygłoszonej w czasie Eucharystii homilii, ordynariusz siedlecki przekonywał, że człowiek jest zrodzony do wolności. Jak mówił, „Bóg pragnie, aby każdy człowiek był wewnętrznie wolny, by nikt i nic nie trzymało go w niewoli duchowej”. Dodał, że o wolność trzeba walczyć, bo „zły duch sprzeciwia się trwaniu człowieka w Bogu, w źródle ludzkiej wolności”. – Historia zbawienia zapisana na kartach Pisma świętego, pokazuje nam, że człowiek od początku swego istnienia, narażony był i jest na działanie złego ducha, który pragnie wziąć człowieka w niewolę, pozbawić wolności. I dzisiaj, w czasach w których żyjemy doświadczamy zawziętości złego ducha w walce o nas. On bardzo chce mieć człowieka w swojej niewoli. I to mu się często udaje. Trzyma człowieka w niewoli grzechu, czy w niewoli uzależnień – tłumaczył biskup.

Duszpasterz nawiązał także do dzisiejszej procesji różańcowej, w czasie której Wojownicy nieśli Krzyż. Przypomniał, że Jezus Chrystus przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie dokonał uwolnienia człowieka z niewoli zła i grzechu. – Krzyż niesiony dzisiaj w procesji różańcowej, mówi o realizmie Jezusowego cierpienia. Krzyż Chrystusa jest znakiem naszego zwycięstwa i naszej wolności – dodał.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, mówiącej o cudzie w Kanie Galilejskiej, biskup udowadnia, że Maryja zna wszystkie potrzeby człowieka, widzi jego trudną sytuację, wyprasza nam łaski. – Ona mówi swemu Synowi, czego nam brakuje, abyśmy byli wolni, byśmy byli szczęśliwi i zostali zbawieni. Matczyne oczy Maryi dostrzegają nasze duchowe braki. Dostrzegają nasze zagubienie, nasze lęki, dostrzegają naszą grzeszność, przez którą utraciliśmy naszą wolność i stajemy się niewolnikami zła, grzechu. Ona prosi Jezusa, aby przyszedł nam z pomocą. Drodzy Bracia, jak to dobrze, że mamy w niebie naszą kochającą nas Matkę Maryję, która staje zawsze po naszej stronie. Staje po stronie człowieka zagubionego, zniewolonego, uzależnionego – mówił do zebranych w Sanktuarium św. Józefa bp Kazimierz Gurda.

Duszpasterz tłumaczył, że dzięki Maryi Jezus przez słowo i sakramenty święte uzdrowił i uzdrawia wiele rodzin, poszczególnych wiernych i życie społeczne. Dzięki wstawiennictwu Maryi, wierni odzyskali sens i radość życia, inni zostali wyrwani z sideł zła, uzależnienia i grzechu, odzyskując wolność.

Powołując się na objawienia maryjne, ordynariusz zachęcał do gorliwej modlitwy różańcowej: o nawrócenie swoje i swoich bliskich, znajomych, o zwycięstwo nad złym duchem, o trwanie w łasce uświęcającej. – Oprócz modlitwy różańcowej, korzystania z sakramentów świętych, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania, Jezus pragnie, abyśmy prowadzili styl życia, który On w swym słowie zapisanym w Ewangelii, nam proponuje. Zróbcie wszystko, co On powie – mówi Maryja – przekonywał Wojowników bp Gurda.

Spotkanie Ogólnopolskie w Siedlcach wypełniły także dwie konferencje. Pierwszą wygłosił ks. Jarosław Wąsowicz SDB, kapelan Prezydenta RP. Salezjanin skupił się na przytoczeniu duchowej historii odrodzenia Polski, roli w tym dziele kardynała Augusta Hlonda i Prymasa Tysiąclecia. Kapłan mówił także o znaczeniu Ślubów Jasnogórskich i duchowym odbiorze powstania NSZZ Solidarność. – Odwołujemy się do historii, żeby czerpać natchnienie do tego, by wciąż na nowo naradzać się do wolności i duchowo się odradzać – tłumaczył kapelan Prezydenta RP. Ks. Wąsowicz, przypomniał, że 8 września 1946 roku prymas Polski, kardynał Hlond, zawierzył naród polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Już na łożu śmierci kard. Hlond wskazał na swojego zastępcę – młodego biskupa lubelskiego, Stefana Wyszyńskiego, który poprowadził Kościół w Polsce w najtrudniejszych czasach komunizmu. 26 sierpnia 1956 roku, na Jasnej Górze odbyły się Jasnogórskie Śluby Narodu, na które przybyło milion wiernych. Zdaniem ks. Wąsowicza, to wydarzenie miało wpływ na przebudzenie narodu na początku lat 80. Zauważył, że solidarnościowy zryw Polaków miał głęboki wymiar religijny – odprawiane w zakładach pracy Msze św, Krzyże i obrazy maryjne na ogrodzeniach, co zauważył świat Zachodu. W relacjach z Polski pokazywano nie tylko strajki, ale przede wszystkim religijne zachowania Polaków.

Ks. Wąsowicz przypomniał, że w kaplicy Pałacu Prezydenckiego odbywają się Msze św w intencji Ojczyzny. – Jestem bardzo dumny z tego, że pan prezydent pozwolił mi zapraszać do pałacu prezydenckiego na Mszę świętą tych wszystkich, którzy się chcą włączyć w modlitwę za Ojczyznę. W ciągu tego jednego roku Mszę świętą w kaplicy Pałacu Prezydenckiego odprawiło 5 razy tyle ile księży, ile przez 10 ostatnich lat. Każdego miesiąca w naszej kaplicy modli się ponad 1000 osób – wyjaśnił i oficjalnie zaprosił Ruch Wojowników Maryi do modlitwy w kaplicy prezydenckiej.

Drugą konferencję wygłosił popularny rekolekcjonista, ks. Tomasz Kostecki. Prelegent mówił między innymi o 13 męczennikach z Pratulina. – Czy myślicie, że męczennicy podlascy się urodzili męczennikami, że oni się urodzili świętymi? Jakby tak popatrzeć na ich życiorysy, to okazuje się, że mało który był piśmienny, ale to co robili w sferze wiary to była codzienność zwykła z Bogiem. Wychodzili w pole i błogosławili je, krojąc chleb robili znak krzyża na nim. Chodzili z Bogiem, oddychali tym Bogiem, jak powietrzem – opowiadał kapłan. Wiara to codzienność, to wszystko cokolwiek czuję się, że to jest moralnie dobre. Dlatego to wszystko trzeba Bogu ofiarowywać, to wszystko trzeba Panu Bogu poświęcać, tak jak robili to męczennicy. Wszystko to, co czynili, robili z myślą o Bogu, bo był obecny w ich życiu – dodał ks. Kostecki.

Na koniec Spotkania Ogólnopolskiego ks. Andrzej Mimier, Moderator Ruchu WM, zaapelował do Wojowników, aby licznie uczestniczyć w spotkaniach ogólnopolskich. – To dzisiejsze Spotkanie jest po to, abyśmy na nowo powstali z kolan, nawet jeżeli ci się dzisiaj nie chce, bo utraciłeś ten pierwotny żar. Proszę cię, rozpal go na nowo! To, że dzisiaj jest takie Spotkanie, to jest praca wielu ludzi, którzy tworzą wspólnotę i wszyscy się zaangażowali i nasza wspólnota będzie silna, jeśli każdy, na ile potrafi, zaangażuje się w jej budowanie. Proszę Was z tego miejsca: nie odpuszczajcie! To jest rok powstawania z kolan. Jeśli czujesz, że twoja gorliwość wygasła, to czas ją rozpalić na nowo. Dzisiaj jest 5 września. W 1997 r 5 września zmarła w Kalkucie Matka Teresa, która powtarzała takie ważne zdanie: Bóg nie oczekuje od nas wielkich rzeczy, Bóg oczekuje od nas wierności. I Wojownik Maryi to jest ktoś, kto jest wierny tej przysiędze, którą składał. Jeśli jeszcze jej nie złożyłeś, to bądź wierny tym słowom, które za chwilę być może złożysz. Bracia dlatego proszę was, wspierajmy się nawzajem we wspólnocie! Jeśli odpuścisz, wspólnota pójdzie dalej, ale ty zostaniesz sam. Widzimy się w Radomiu! – dodał ks. Andrzej na zakończenie.

W czasie Spotkania w Siedlcach zebrani w Sanktuarium św. Józefa odnowili przysięgę Wojownika Maryi.